Mariusz Jop po #MIEWIS: Przed nami dużo pracy
redakcja
8. kolejka Betclic 1 Ligi przyniosła pierwszą porażkę w tym sezonie dla Białej Gwiazdy. Zespół Mariusza Jopa okazał się za mało skuteczny, by wrócić do Krakowa z kompletem oczek. Szkoleniowiec krakowsiej Wisły ocenił to spotkanie.
„Dzisiejszy mecz nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Jeszcze ta pierwsza połowa a w zasadzie pierwsza cześć pokazała, ze spotkanie było bardziej otwarte, rywal próbował do nas wychodzić wyżej. Uważam, że mieliśmy kilka sytuacji , które można było lepiej wykorzystać. Obraz gry uległ zmianie i gospodarze przeszli do obrony niskiej, nastawili się na kontrataki i stałe fragmenty gry, co robili dobrze i byli w tych aspektach skuteczni. Jedna z tych sytuacji zakończyła się bramką. W drugiej połowie po prostej stracie Miedź wyprowadziła groźny kontratak. Mało było dzisiaj zrealizowaliśmy rzeczy, które sobie założyliśmy. Sporo przegrywaliśmy drugich piłek. To jest element, który nie wyglądał dzisiaj najlepiej” - podsumował mecz Mariusz Jop.
Pierwsze 6 meczów to był Wasz pokaz jakości, inteligencji boiskowej i skuteczności. Skąd zjazd jakościowy zawodników i drużyny na meczu w Legnicy? „Tr udno powiedzieć. Dzisiaj rywal był w bardzo dobrej dyspozycji, był bardzo agresywny i dobry w pojedynkach. My czasami trochę za szybko się denerwowaliśmy, byliśmy za mało cierpliwi. W tych momentach, w których trzeba było przyspieszyć my za długo trzymaliśmy piłkę, czyli to, co było naszym problemem w zeszłym sezonie” - analizował.
Czasami porażki uczą. Mimo przegranej - znaleźliście jakieś pozytywy? Czy przyda Wam się zimny prysznic? „My cały czas mamy świadomość, że to jest długa droga i po 6 kolejkach jeszcze nikt nie wygrał ligi. Przed nami dużo pracy, tak samo jakbyśmy dzisiaj to spotkanie wygrali. Oczywiście – teraz jest chwila, żeby niektórzy piłkarze odpoczęli, niektórzy pojadą na Kadrę. Ci którzy zostaną, to też odpoczną trochę mentalnie. Za dwa tygodnie mecz z Odrą i będziemy się już do niego przygotowywać” - powiedział.
Przed Wami przerwa na kadrę. Jakie macie plany na najbliższe dni? „Teraz zawodnicy otrzymali trzy dni wolnego. Zaczynamy trenować od wtorku. W sobotę zagramy sparing z Puszczą Niepołomice a tydzień później spotkanie ligowe z Odrą Opole”.
Zarządzanie meczem. Czy zmiany nie powinny być wcześniej? „Nie” - krótko odpowiedział trener Jop.
Stałe fragmenty gry – jaka ocena skuteczności? Wisła nie miała zbyt wielu okazji. „Zarówno my, jak i Miedź również nie miała sytuacji po stałych fragmentach gry” - skomentował.
Druga połowa – początek. Wydawało się, że Wisła ruszy do odrabiania strat, ale to Miedź strzeliła bramkę. „W drugiej połowie nie byliśmy zespołem, który dominował i stwarzał dużo sytuacji. Wynikało to z faktu, że gospodarze prowadząc, szukali sekund przy stałych fragmentach gry, próbowali nas wytrącić z rytmu. Byli również bardzo groźni w atakach szybkich, nie panikowali będąc przy piłce, potrafili zmienić ciężar gry. U nas odległości były zbyt duże i tak jak wspominałem, szwankowały przede wszystkim indywidualne pojedynki, których dzisiaj przegraliśmy zbyt wiele”.
Czym była spowodowana zmiana Mariusza Kutwy? „ Zmiana była spowodowana żółtą kartką Mariusza. Uważam, że ta sytuacja nie była jednoznaczna. W pierwszej fazie był faul Letniowskiego, który zaatakował bardzo agresywnie i z impetem. Mariusz podał piłkę i pytanie, gdzie on ma tą nogę postawić. Mogło go to wytrącić, dlatego uznaliśmy, że wejdzie Darijo. Jest dobry w budowaniu ataków. Liczyłem, że z jego strony będzie więcej kreowania sytuacji ofensywnych” - zakończył Mariusz Jop.
Mariusz Jop po #MIEWIS: Przed nami dużo pracy