Futebol de cegos: começo de temporada nota seis
redakcja
O Wisła Blind Football Kraków rozpoczęła zmagania w PGF Blind Football League od dwóch zwycięstw na własnym stadionie. Komplet punktów pozwolił tym samym naszej sekcji zasiąść na fotelu lidera, którego utrzymanie będzie celem w kolejnych rundach.
5 i 6 kwietnia na obiektach MOS Kraków Zachód pojawiły się drużyny z całej Polski, aby rozegrać pierwszą rundę drugiego sezonu rodzimej ligi futbolu osób niewidomych. Wiślacy w pierwszej kolejce mieli do rozegrania dwa spotkania, które w połączeniu z obserwacjami pozostałych meczów pokazały, że zainaugurowany pod Wawelem sezon będzie inny niż premierowy.
Poczuliśmy i zobaczyliśmy, że wszystkie zespoły podchodzą do tego roku inaczej. Zebrane doświadczenie przez te relatywnie młodsze drużyny przełożyło się na murawę w postaci bardziej wyważonej gry, z naciskiem na defensywę, czego efektem jest zaledwie pięć bramek w pierwszej kolejce. W ubiegłym sezonie było ich aż siedemnaście – zauważa Martin Jung, napastnik Białej Gwiazdy BF, którego gole w nowym sezonie już teraz wiele znaczą.
Wiślacy zmierzyli się na otwarcie nowego ligowego rozdziału z ekipami z Bielska i Wrocławia. Oba spotkania były niezwykle wymagające dla ofensywnych zawodników, którzy łącznie zdołali trzykrotnie znaleźć drogę do bramki rywali. W meczu z Rekordem Bielsko-Biała BF, który bardzo długo bronił się przed utratą bramki, piłkę do siatki rywala skierowali kolejno Martin Jung i Marcin Ryszka – gole padły przed przerwą, ustalając wynik spotkania na 2:0. Wynik mógł być wyższy, jednak słupki i świetna dyspozycja bramkarza Rekordu na to nie pozwoliły.
W meczu ze Śląskiem, czyli potencjalnie najgroźniejszym rywalem w walce o ligowy tytuł, działo się bardzo dużo – niekoniecznie dobrego. Jeszcze w pierwszej połowie kontuzji doznał Paweł Zinkow, który musiał opuścić boisko. Wstępne badania wykazały, że MVP poprzedniego sezonu będzie pauzować kilka tygodni. Wymuszona zmiana ustawienia i utrata jednego z kluczowych zawodników podziałały mobilizująco na resztę zespołu, z Jungiem na czele. Na początku drugiej połowy przechwycił on piłkę na własnej połowie boiska, a następnie wymanewrował kilku przeciwników, kończąc akcję celnym strzałem. Kilka minut później Biała Gwiazda BF mogła podwyższyć prowadzenie, jednak piłka zaledwie odbiła się od poprzeczki bramki rywali. Silny wiatr utrudniał słyszalność piłki, co dało się we znaki w końcówce spotkania, która zamieniła się w nerwową, lecz skuteczną obronę dostępu do własnej bramki.
To były dwa wymagające spotkania, których rezultaty bardzo nas cieszą. Wygrana ze Śląskiem to bardzo solidna zaliczka w kontekście kolejnych czekających nas meczów. Tak jak wspomniał Martin, była to zupełnie inna inauguracja dla wszystkich uczestniczących ekip, więc tym bardziej szanujemy nasze osiągnięcia – podkreśla kapitan zespołu Marcin Ryszka, który również doznał urazu podczas pierwszego meczu.
Przed całym zespołem ciężka praca, aby odpowiednio przygotować się do majowej kolejki we Wrocławiu. Szkoleniowcy muszą zadbać o gotowość do walki w aż czterech spotkaniach w ciągu dwóch dni, a sztab medyczny – o postawienie na nogi Pawła Zinkowa i Mateusza Krzyszkowskiego, który wraca do treningów po blisko pięciu miesiącach przerwy.
Gratulujemy i trzymamy kciuki za kolejne zwycięstwa na krajowym podwórku!
Futebol de cegos: começo de temporada nota seis